"Pod słońcem Toskanii"

Kiedy za oknem śnieg prószy, a jesienno-zimowa melancholia obezwładnia człowieka, wtedy najlepiej przenieść się do krainy żółtych słoneczników i zaserwować sobie fioletową kurację w postaci dojrzałych, soczystych winogron. W taką właśnie podróż zabiera nas wraz z filmem "Pod słońcem Toskanii" Audrey Wells. Zobaczcie, mili państwo, jakie proste i nieskomplikowane może być życie! Frances staje przed ogromnym dylematem - dać się pochłonąć otchłani rozpaczy czy się nie dać? Dreptać w kółko czy iść do przodu? Okazuje się bowiem, że rozwód to coś znacznie więcej niż utrata domu. I tak się zaczyna szalona podróż do Włoch. To napawająca optymizmem i pełna ciepła historia, w której nie ma ludzi skończonych, a po szczęście wystarczy sięgnąć. Meritum sprawy zgrabnie ujęła zwariowana Katherine mówiąc, nie ma złych pomysłów - trzeba jedynie się w nich zakochać. Tak, jak widz zakochuje się w tym filmie. Ujęła mnie jego plastyczność, piękne barwy i zdjęcia sprawiające wrażenie nakreślonych malarskim pędzlem.

Reklama internetowa - Pozycjonowanie Google - Konin - adres siedziby - program do faktur - kuchnia gazowa - Alegro - Tanie latanie - domy z drewna